INFO-kultura
Oto anons ze strony www.krotoszyn.pl (oficjalna witryna miasta):
INFOKULTURA - informacje ze świata krotoszyńskiej kultury e-mailem.
UWAGA! Jeśli chcesz otrzymywać drogą elektroniczną informacje ze świata krotoszyńskiej kultury, w tym repertuar KINA Przedwiośnie - wyślij e-mail z dopiskiem INFOKULTURA na adres: kok@krotoszyn.pl
Krotoszyński Ośrodek Kultury na bieżąco będzie informować Cię, co w kulturze piszczy.
Formularz INFO-kultury można znaleźć we wszystkich obiektach KOK-u, w prasie lokalnej, na naszych ulotkach i w wielu innych miejscach, tak aby dotrzeć do jak największej liczby osób. W tej chwili wysyłamy maile z ofertą Krotoszyńskiego Ośrodka Kultury do ok. 1.500 potencjalnych odbiorców kultury, nie tylko z naszego miasta, ale powoli nawet regionu.
Dyskusyjny Klub Filmowy im. Zygmunta Kałużyńskiego
Działa w Krotoszynie od 35 lat !!! – SIŁA TRADYCJI !!!
SIŁA KOLEJNYCH POKOLEŃ LOKALNEJ INTELIGENCJI !!!
W każdy czwartek DKF im. Zygmunta Kałużyńskiego zaprasza na kolejne, wyrafinowane propozycje filmowe. Działalność DKF-u cieszy się dużym zainteresowaniem wymagających odbiorców sztuki filmowej. Faktycznie regularnie co czwartek, każdy może obejrzeć najpoważniejsze propozycje kinematografii Polski i świata.
Wyjątkowy fotel kinowy dla Zygmunta Kałużyńskiego
Od pewnego czasu wśród 357 nowych, bordowych foteli w kinie "Przedwiośnie" w Krotoszynie jest jeden inny, granatowy, miejsce nr 13 w 13 rzędzie z wyhaftowanym napisem: "Zygmunt Kałużyński". Duplikat tego fotela ze złotą tabliczką dedykacji w dniu 23 maja 2004 roku został wręczony osobiście Zygmuntowi Kałużyńskiemu podczas 49 Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie "na wieczną pamiątkę bezinteresownej, wieloletniej współpracy z DYSKUSYJNYM KLUBEM FILMOWYM IM. ZYGMUNTA KAŁUŻYŃSKIEGO w KROTOSZYNIE".
Jeszcze nie tak dawno krotoszyńscy kinomani przed obejrzeniem kolejnego seansu DKF-u, co tydzień łączyli się "na żywo" z panem Zygmuntem, który specjalnie dla nich komentował kolejne propozycje filmowe z zacisza swojego domu. To dopiero była uczta i nobilitacja !!! Trudno przecenić jego merytoryczną pomoc, gotowość niesienia pomocy, ujmującą uczynność, erudycję i ukochanie kina. Takich osobistości już nie ma ... albo należą już do gatunków bezwzględnie chronionych!!!
Krotoszyn FOLK Festival
Nie jest to jakiś bizantyjski festiwal typu Open Air, ale festiwalik tworzący archipelag ludzi wrażliwych i sympatycznych z całej Polski i nie tylko. Ten festiwal nie ma być dla wszystkich, ale dla wybranych. KULTURA JEST DLA WSZYSTKICH, ALE NIE DLA KAŻDEGO. Wielu, bardzo wielu nie jest jeszcze gotowych na życie ze sztuką, z kulturą. Po to jest ten festiwal, aby NAS było coraz więcej - bo inaczej zginiemy między reklamą kolejnej komóry i w wyścigu szczurów wychwalających się, że byli na jakimś duuuuużym festiwalu za dużą kasę, a cały festiwal przesiedzieli w strefie piwnej, a nie pod sceną, gdzie grała ...właśnie muzyka. Coraz więcej ludzi jest po prostu głuchych.
Od pięciu lat zapraszamy do Krotoszyna na kolejną edycję magicznego festiwalu folkowegoJ Krotoszyn Folk Festival gwarantuje dwa dni nieustającej, energetycznej muzyki, która na zawsze zostanie w Twojej duszy. Zapraszamy na wspólną podróż po różnorodnym świecie muzyki folkowej. Takiej atmosfery nie doświadczysz na żadnym innym festiwalu.
Krotoszyn FOLK Festival wpisuje się w kalendarz najważniejszych festiwali muzyki folkowej Europy i naszego kraju, takich jak: TFF Rudolstadt (Niemcy), Openair - Folkfestival Duisburg (Niemcy), Bardentreffen Nürnberg (Niemcy), Kaustinen (Finlandia), Odense Folk Festival (Dania), Tonder Festival (Dania), Folkwoods (Holandia), Ariano Folkfestival (Włochy).
Do dzisiaj Krotoszyn w całym kraju znany jest i kojarzony właśnie z festiwalem muzyki folkowej, który zaczynał swoją historię w najlepszym okresie powstawania tego rodzaju festiwali, czyli na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Wcześniejszy krotoszyński FOLK FEST organizowany był od 1993 do 2001 roku i na trwałe zaistniał w świadomości dzisiejszych, często już w średnim wieku wielbicieli muzyki folk. Po pięcioletniej przerwie, powstało ponownie wolne pole do muzycznego zagospodarowania, gdyż po okresie boomu na powstawanie wielu podobnych festiwali, wiele z nich zniknęło z mapy kulturalnej naszego kraju. W roku 2007 krotoszyński festiwal znowu mocno zaistniał na mapie zdarzeń festiwalowych w środkowej Europie, nie tylko w naszym kraju.
Charakter muzyki zaczął ponownie ściągać do naszego miasta, co za tym idzie naszego regionu szerokie rzesze miłośników tego rodzaju muzyki, a co najważniejsze merytoryczna strona festiwalu akceptowana jest przez społeczność lokalną. Festiwal jest międzynarodowym spotkaniem artystów i uczestników zdarzenia. Każdego roku przekonujemy się, że ludowe muzykowanie to wciąż żywe zjawisko, którego nie można zamykać w skansenach, oraz że czerpiąca z niego współczesna muzyka folkowa rozwija się intensywnie i w interesujących kierunkach. Folk dzisiaj to wybuchowa mieszanka tradycji i nowoczesności, swojskości i awangardy. Każdy może w nim odnaleźć coś dla siebie i coś z siebie. Przede wszystkim różnorodność, często egzotyka jest głównym walorem artystycznego spotkania w Krotoszynie.
Każdy w zjednoczonej Europie zaznacza swoją odrębność przede wszystkim w tradycjach narodowych, które są artystycznie adoptowane. I właśnie te artystyczne „adopcje” są prezentowane na krotoszyńskim festiwalu. Stąd też międzynarodowy charakter imprezy.
Stale z festiwalem współpracują dziennikarze radiowi Wojciech Ossowski i Maciej Szajkowski (Warszawa), Piotr Kędziorek (RCKL), Ryszard Gloger i Mariusz Kwaśniewski (Poznań).
Krotoszyński festiwal jest już dowodem na to, że znaczące zdarzenia artystyczno-kulturalne mogą się odbywać na tzw. „prowincji” i w żadnej mierze nie odbiegają od jakości propozycji wielkich aglomeracji. Z tego powstaje nowa jakość zdarzenia: na festiwal przyjeżdżają nieprzypadkowi uczestnicy. Przez „małomiasteczkowość” w naturalny sposób „skazują się” na jedyną ofertę kulturalną w danym czasie – Folk Festival. Nie mają w „odwodzie” Multikina, Filharmonii, Teatru i innych ofert wielkiego miasta.
Dowodem uznania dla determinacji w organizacji festiwalu już od 4 lat i jego najwyższego poziomu artystycznego festiwal został zaproszony do polskiego stoiska na największe targi muzyczne WOMEX 2010 w Kopenhadze.
Do zobaczenia w Krotoszynie, w moim Krotoszynie! Niech żyje wyrafinowana prowincja! Nie bądźmy na fali, BĄDŹMY FALĄ!
Krotoszyn z Okrasą – impreza do chrzanu
okrasić — okraszać
- «dodać do potrawy tłuszczu, śmietany itp.»
- «upiększyć, ozdobić»
- daw. «pomalować na czerwono»
Impreza jest spotkaniem Wielkopolan z własnymi tradycjami i osiągnięciami kulinarnymi. Potrawy przygotowywane będą według specyficznych kategorii: wiejskiej (Koła Gospodyń Wiejskich) i mieszczańskiej (Kluby Seniora i ich dzieci).
Obecność pana Karola Okrasy uświetnia nasze kulinarne starania. Jesteśmy przygotowani na przygotowanie kuchni na scenie, a w finale sam pan Karol przyrządza co najmniej dwie wykwintne potrawy. Wszystkie poczynania pana Karola pokazane są na telebimie. Każdego roku wypowiada się również o walorach smakowych potraw przyrządzonych przez Krotoszynian, jak i jest arbitrem sprawnościowych konkursów kuchennych.
Na krotoszyńskim rynku rozlokowane są stragany z kulinariami, na scenie między innymi muzyka i zabawa, regularny program estradowy z kolejnymi wejściami mistrza Okrasy. Wieczorem do gwiazdy kulinarnej pana Karola dołączy syta z pewnością gwiazda estrady – każdego roku kolejna.
Pod względem kulturowym, jak i kulinarnym mieszamy klimaty wiejskie z prowincjonalnymi małych (może średnich, w każdym razie nie dużych) miast Wielkopolski.
Dodatkową atrakcją natury dalece rozrywkowej są konkursy sprawnościowe w czynnościach wybitnie kuchennych jak na przykład skrobanie ziemniaków (w Wielkopolsce PYR lub PYRÓW).
Głównym gadżetem imprezy jest „woreczek szczęścia i wszelkiej pomyślności” – mały płócienny woreczek z kawałeczkiem uzdrawiającego chrzanu.
Chrzan pospolity – cenna roślina lecznicza i przyprawowa. Jedna z najbardziej popularnych przypraw do potraw mięsnych w Polsce. Stąd mocno ukorzenił się w bogatej tradycji kuchni polskiej i jest jednym z wyznaczników naszej odrębności narodowej! Bardzo często chrzan towarzyszy potrawom, które spożywa się popijając napojami, które mają bezpośredni wpływ na stan ducha konsumenta całości – tam gdzie chrzan, tam wesoło!
Już w 1593 roku Marcin z Urzędowa w swoim „Herbarzu Polskim” wspomina chrzan jako”... ziele znakomite w Polsce, które wpływa na zdrowie i przedłuża życie”. Jeśli chcemy być zdrowi, jedzmy chrzan! Z uwagi na dużą zawartość witaminy C (0,3%) przetwory z chrzanu i z jego dodatkiem zwiększa odporność organizmu.
Neuroterapeuci i radiesteci zalecają, aby w schorzeniach układu krążenia (a kto ich teraz nie ma, albo niebawem będzie mieć...) nosić w płóciennych woreczkach na piersiach czyste, oskrobane, małe kawałeczki chrzanu. Mało tego! Dolne długie liście chrzanu ułożone na głowie i przewiązane płócienną chustką chronią skutecznie w upalne dni przed porażeniem słonecznym. Uśmierzają również ból głowy (a kogo jeszcze nie bolała – choćby metafizycznie!)
Liście chrzanu również zabezpieczają żywność (szczególnie mięso) przed szybkim zepsuciem. Zawarte w liściach chrzanu glikozydy siarkocyjanowe niszczą bakterie, wirusy i grzyby. My, jako społeczeństwo, też powinniśmy się zabezpieczyć przed zepsuciem, przede wszystkim duszy! Chrzan, i tylko chrzan to załatwi !!!
Wyraz „chrzan” ma również bardzo bogatą tradycję w użyciu w naszym ojczystym języku. O językoznawcy! Jakież tu jest bogactwo wieloznacznych zastosowań!
Tropy ideowe:
Chrzanić – mówić nie na temat, „gadać, żeby gadać”, nudzić
Schrzanić – popsuć
Chrzanić coś – nie wykazywać zainteresowania, „olewać”
Schrzanione – popsute, źle wykonane
Pochrzaniony – głupi, pozbawiony rozumu
Rozchrzanione – zepsute definitywnie
Odchrzanić się – dać komuś spokój
Przychrzanić – uderzyć
Ochrzanić – wyzwać
Dochrzanić – zadać ostateczny cios
Zespołowa, cykliczna integracja praktykowana w KOK-u
Każdego roku wiosną i jesienią ekipa KOK-u jedzie gdzieś na trzy dni w celu integrowania się wzajemnego. Byli do tej pory w Bielicach (Masyw Śnieżnika), Zakopanem, Sopocie, Krakowie, Holandii, Francji, Karpaczu, Pieninach. Wyjazdy są w 75% finansowane przez samych uczestników wyjazdów integracyjnych. Stąd wniosek, że integracja w KOK-u przebiega nienagannie, nie wymaga dodatkowych większych wzmocnień finansowych ze strony firmy. Ekipa KOK-owców jest na tyle dla siebie wzajemnie atrakcyjna, że są w stanie wydać na wspólny wyjazd swoje własne i często ostatnie pieniądze. Odsyłam do kronikarskich fotografii!